Witamy wszystkich w tą jakże urokliwą środę.
Postanowiłyśmy latem zadbać o siebie, żeby jakoś się pokazać na plaży. Dlatego też zajadamy się chipsami, zagryzając ciastkiem i popijając tymbarkiem. W międzyczasie ćwiczymy.
Wiecie co to jest aerobiczna szóstka Weidera? Jeśli nie to zapraszamy tu: http://www.6weidera.com/
Teraz do komputera wcięłam się ja-Majka :) Co do 6Weidera to naprawdę ciężki kawałek chleba, brzuchy nas rąbią niemiłosiernie, ale jakoś sobie radzimy...
Poza tym rozciąganie i tak dalej... Trza się wziąć do roboty!
Ostatnio też byłyśmy na jagodach.
Te małe niebieskie kulki zostawiły trwały ślad na moich spodniach. Mam nadzieje, że po entym praniu się dopiorą.
Miłego dnia.
Optymizm!
Za ćwiczenia się brałam --parę dni super -potem kręgosłup szyjny mi wysiadł..coś nieudolnie robiłam i przesiliłam ..a flaka na brzuchu niestety mam nadal..Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny..
OdpowiedzUsuń